Przełącz na nowy wygląd strony
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies. Pliki cookies są wykorzystywane w celu utrzymania Twojej sesji oraz do prowadzenia anonimowych statystyk odwiedzin na stronie. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twojej przeglądarce. Pamiętaj, że w dowolnym czasie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce. Zaakceptuj cookies | Zamknij
Dziś jest: 16 grudnia 2017
pl de

Oświata

Szkoła w Laskach w okresie powojennym została po raz pierwszy zorganizowana w poniemieckim budynku szkolnym, dnia 25 lutego 1946 roku. Pierwsze lekcje rozpoczęły się w klasach I, II i III. Pierwszą nauczycielką była pani Stefania Więckowska. Rok szkolny 1946/47 rozpoczął 15 listopada nowy nauczyciel Pan Władysław Domagalski, który kierowniczył w szkole w Laskach do roku 1955.
Jego miejsce zajęła wkrótce Pani Janina Krękiewicz.
W roku 1957 kierownictwo nad szkołą objęła nauczycielka Pani Maria Kamińska, pracę w szkole rozpoczęła też nauczycielka pani Irena Bogdanowicz.
Rok szkolny 1958/59 rozpoczął się „wojną o krzyże”. W tym roku po raz pierwszy do szkoły weszli siódmoklasiści a grono pedagogiczne powiększyli nauczyciele: Zofia Boczkowska i Bronisław Galik. W roku szkolnym 1959/60 pracę w szkole rozpoczęła Pani Agnieszka Rypson.
W roku 1961/62 w szkole uczyli: Maria Kamińska, Zofia Boczkowska, Agnieszka Rypson i Joanna Staszak.
W czasach komunistycznej Polski w szkole w Laskach oprócz lekcji obchodzono regularnie wiele świąt, między innymi: święto lasu, święto pracy, święto oświaty, święto karty nauczyciela, a także dni przyjaźni polsko-radzieckiej, rocznice Armii Czerwonej, Rewolucji Październikowej, śmierci Lenina, w późniejszym okresie rocznice śmierci Stalina. Szkołę odwiedzali posłowie na Sejm PRL, minister oświaty. Elementem stałym akademii okolicznościowych był hymn narodowy, a także „międzynarodówka”, czyli najbardziej znana pieśń socjalistyczna.
Na terenie szkoły działały organizacje tj. ZHP, PCK, SKOSiK, TPPR, LOP. Największość aktywność przejawiał ZHP pod przewodnictwem Zofii Boczkowskiej. Ponadto koło LOP zdobywało wyróżnienia na szczeblu wojewódzkim, między innymi w konkursie na najlepsze koła LOP. Do roku 1962 wieś nie posiadała własnej świetlicy, uroczystości i spotkania odbywały się w szkole. W roku 1962 Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej wydzierżawiło prywatne pomieszczenie jednego z mieszkańców wsi i udostępniło wsi.
W roku 1964 uczniowie podziękowali za ukończony rok nauki nauczycielom: Marii Kamińskiej, Irenie Bogdanowicz, Joannie Staszak i Barbarze Drygasiewicz.
Rok szkolny 1964/65 to również rok rozpoczęcia budowy nowej szkoły w Laskach.

Dnia 10 stycznia 1966r. szkoła w Laskach gościła delegację władz i działaczy oświatowych pod kierownictwem I sekretarza KW posła Tadeusza Wieczorka. Była to wizytacja nawiązująca do nowo powstałego budynku szkolnego.
W roku 1966r. po raz pierwszy zorganizowano tzw. ognisko muzyczne, pod przewodnictwem nauczyciela muzyki mgr. Stanisława Romanika. Naukę gry na akordeonie oraz gitarach rozpoczęło 13 dzieci.

Oprócz szkoły podstawowej, istotną rolę w historii oświaty Lasek odegrała wieczorowa szkoła dla dorosłych. W szkole w Laskach organizowane były kursy dokształcające, które w pierwszej kolejności miały na celu podniesienie poziomu wykształcenia. Pierwszy kurs dla dorosłych został zorganizowany 29 listopada 1948 r. przez nauczyciela Władysława Domagalskiego, Kurs, w którym uczestniczyły 33 osoby trwał dwa lata. W listopadzie 1951r. zorganizowano wieczorową klasę VII dla dorosłych, w której uczestniczyło 16 osób. Kolejny kurs odbył się w roku 1958 z dużo mniejszą liczbą uczestników (8 osób). W roku 1968 po raz ostatni zorganizowano kurs przygotowawczy dla 26 dorosłych osób.

W roku szkolnym 1971/72 zaszły kolejne zmiany. Po kilkunastu latach pracy odeszła ze stanowiska kierownika szkoły Maria Kamińska. Jej miejsce zajął Jan Radkiwicz, nauczyciel z Bogaczowa. Grono pedagogiczne opuściła również Jadwiga Bursztyn. 31 sierpnia 1972 szkołę opuściły nauczycielki Krystyna Nowakowska oraz Maria Żurek.

Wydarzenia szkolne i zmiany w niej następujące oraz zdjęcia, które te wydarzenia dokumentują znane są dzięki prowadzonym przez nauczycieli i kierowników szkoły w Laskach, Kronikom Szkolnym. Ostatni wpis drugiej Kroniki Szkolnej opisuje uroczystość 1 Maja w 1973r.
Pozostałe Kroniki znajdują się w posiadaniu osób prywatnych i na razie nie są udostępnione do wglądu.


Artykuł opisujący krótką historię powstania szkoły Laskach ukazał się dnia 10-tego lutego 1966r.
w GŁOSIE PRACY
Nr. 33 (4688), Wyd. B
autor: WIKTOR LEMIESZ

Młodym i – sobie

Wprowadzenie reformy szkolnictwa podstawowego stawia wiele szkół, zwłaszcza wiejskich, przed skomplikowanym zagadnieniem braku miejsc dla wzrastającej nagle liczby uczniów. Szczególnie ostro problem ten rysuje się na Ziemiach Zachodnich i Północnych, gdzie za czasów niemieckich szkoły wiejskie mieściły się najczęściej w trzech – czterech izbach.
Samymi inwestycjami państwowymi spraw tych uregulować się nie da. Na przeszkodzie stoją nie tylko względy finansowe, lecz również organizacyjne (np. brak siły roboczej). Jednakże praktyka wskazuje, że przy rozsądnym i solidarnym działaniu trudności te można przezwyciężyć.
Za przykład posłużyć może powiat zielonogórski, gdzie – jak obliczono – pełna realizacja reformy szkolnej wymaga zwiększenia liczby izb lekcyjnych o 48 jednostek. Dzięki energii aktywu społecznego i nauczycielstwa, ofiarności ludności oraz pomocy zakładów przemysłowych połowa tego zadania wykonana została już w roku ubiegłym. W czterech miejscowościach – Drzonkowie, Laskach, Leśniowie Wielkim i Przytoku - wybudowano czynem społecznym czteroizbowe pawilony. W Kotowicach zaadaptowano, przy bezinteresownym udziale ludności, 4 izby lekcyjne. W Milsku po przeprowadzeniu kapitalnego remontu nie zagospodarowanego budynku uzyskano 2 izby.
W 1966 r. czynem społecznym wybudowane zostaną w powiecie 4 pawilony (w Wilkanowie, Płotkach, Drzonowie i Łużycach), a pozostały jeszcze niedobór izb będzie zlikwidowany dzięki inwestycjom państwowym. Natomiast koszty budowy szkół wznoszonych czynem społecznym były i są dotowane przez państwo w granicach ok. 50 proc. wartości obiektu.
Spójrzmy, jak to wygląda w praktyce. Wieś Laski liczy ok. 500 mieszkańców. Budowę obiektu szkolnego nazwałbym bez wahań lokalną epopeją. Skłania mnie do tego między innymi lektura zapisanej kształtnym pismem i bogato ilustrowanej fotografiami kroniki wydarzeń. Zaczyna się ona od opisu zebrania wiejskiego przeprowadzonego w 1964 r., na którym po raz pierwszym rzucono projekt podjęcia przez mieszkańców wsi czynu społecznego. Po wahaniach i dyskusjach wniosek przyjęto. Do robót przystąpiono 22 marca 1965 r., a w trzy miesiące później mury były gotowe w stanie surowym. Uczciwie pracowali mieszkańcy i uczniowie Szkoły Rzemiosł Budowlanych w Zielonej Górze, która była głównym wykonawcą budynku. 31 sierpnia obiekt odpowiednio wyposażony oddany został do użytku.
Koszt opiewał na 600.000 zł. Z dotacji państwowej pokryto 40 proc. tej sumy. Ludność ofiarowała przede wszystkim pracę. Starzy i młodzi oczyszczali cegłę rozbiórkową i zwieźli ją na plac budowy. Zwożono również materiały budowlane – prefabrykaty, wapno, drewno itp. Drzewo wzięto z lasu gromadzkiego (wyrąbana działka zostanie jeszcze w br. zalesiona przez uczniów).
Kierowniczka szkoły Maria Kamińska, będąca duszą całego przedsięwzięcia potrafiła w potrzebie odszukać radę zakładową „Polskiej Wełny”. Przewodniczący rady zakładowej Kazimierz Ciszak , sekretarz Komitetu PZPR i dyrekcja zobowiązali się do nieodpłatnego dostarczenia do Lasek żużlu potrzebnego na budowę. Obietnicy dotrzymali.
Świeże drewno było wilgotne. Kto je osuszy? Z pomocą pośpieszył „Zastal”. Deski wysuszono, potem heblowano i odesłano do dyspozycji Społecznego Komitetu Budowy Szkoły w Laskach.
Na kartach kroniki szkolnej przewijają się interesujące opisy, fotografie ilustrujące rozmaite stadia budowy. Widać na nich rodziców i dzieci przy ciężkim nieraz trudzie. Dowiadujemy się również, że pewnego dnia zauważono, że cegieł - zamiast przybywać – zaczęło ubywać. Po krótkich poszukiwaniach znaleziono sprawcę. Zawstydzony „pożyczkę” zwrócił. Potem starał się gorliwą pracą przy budowie naprawić swoją reputację.
„Wszystko co tu zdziałaliśmy – mówi Maria Kamińska - wejdzie kiedyś do historii naszej wsi. Było w tym sporo romantyzmu. Niech przyszłe pokolenia czytają i wiedzą o tym”.
Stara szkoła w Laskach miała dwie normalne klasy i 2 niewielkie izby zastępcze. Teraz dobudowano 4 nowe izby (w jednej z nich mieści się tak potrzebna przy nowym programie pracownia) oraz obszerny hall, służący również za salę gimnastyczną.
„Od 1949 r. pracuję w szkolnictwie – zwierza się Maria Kamińska – ale jeszcze nigdy nie uczyłam dzieci w tak jasnych, przestronnych i przyjemnych klasach. Jakaż to przyjemność i dla mnie, i dla uczniów…”
Starsi pracują nie tylko dla swych dzieci, ale i dla siebie…


Nauka religii dzieci szkolnych w Laskach była podobnie jak w cały kraju punktem spornym między mieszkańcami a władzą. Tuż po wojnie, kiedy dzieci rozpoczęły zajęcia w szkole podstawowej, zajęcia religii odbywały się w ramach godzin lekcyjnych. Niestety władze widziały w nauce religii zagrożenie dla komunistycznej doktryny i walczyli o usunięcie ze szkoły wszelkich religijnych symboli, przede wszystkim krzyży. „Wojna o krzyże” w roku 1958 zakończyła się postawieniem mieszkańców przed sąd i ukaraniem ich, ale problem miejsca nauczania religii pozostał. Kiedy zakaz przedmiotu religii w szkole wszedł w życie, wikariusz parafii w Czerwieńsku, ksiądz Zenon Borodo zwrócił się z prośbą do Państwa Bowej z Lasek o pomoc w zorganizowaniu pomieszczenia na naukę religii. Państwo Bowej dysponowali wolnym dużym pokojem, który udostępnili dla dzieci do nauki religii. W ten sposób księża wikariusze przyjeżdżali do Lasek w latach 1962 do 1973 raz w tygodniu na nauczanie. Dla każdej klasy zarezerwowana była godzina lekcji religii. Do grona księży wikariuszy nauczających należeli oprócz Zenona Borodo: Bogdan Schmidt, Henryk Ozga oraz Jan Guss. Państwo Bowej zdawali sobie sprawę, że działają niezgodnie z wytycznymi władz i w każdej chwili musieli liczyć się z konsekwencjami. Podobną inicjatywę wykazały kolejne rodziny w Laksach: rodzina Pana Jana Stańczyka oraz Zenona Krasowskiego, które do końca lat osiemdziesiąt udostępniały pomieszczenia i gościły dzieci uczęszczające na lekcje religii.

Fotografia Zielona Gora, Fotograf Natalia Czarnecka Strona internetowa wsi Laski. Laski Odrzańskie